Oczywiście rankingi, które publikujecie dotyczące innych dziedzin są równie cenne, ale ten o totalnie zalewającej nas szpetocie, brzydocie i kiczu jest szczególnie ważny - dotyczy całego społeczeństwa. Wszyscy codziennie jesteśmy atakowani trucizną dla oczu i dobrego smaku i niestety nie ma przed tym ucieczki. Ubolewać należy nad upadkiem polskiego wzornictwa i architektury oraz nad tym, że przez 20 lat niepodległości postępuje galopująca degradacja ładu przestrzennego, a poczucie estetyki (nawet nie piękna) Polaków zdegenerowało się i sięgnęło dna. Oczywiście lwia część tej estetyki przyszła z "wielkiego świata" - ale czy zawsze musimy przyjmować najgorsze wzorce. zgadzam sie co do szyldow reklamowych jak tylko sie z wawy wyjdzie nie wazne w jakim kierunku wszedzie to obrzydliwe reklamy budowlane, dachy, kostki itp...okropnosc!
i brak planowania przestrzennego za miastem i w miescie...
ja uwielbiam english countryside z zywoplotami, ogrodzeniami zrobionymi z przycietych krzewow i kamiennych/drewnianych elementow, wszedzie pelno kwiatow, krete drogi ktorymi jedzie sie przez tunele zrobione z drzew.
A u nas kazdy ma ogrodzenie z cegly czerwonej klinkierowej a do tego metalowe elementy yakhhh
Za najbardziej paskudne uważam pomniki JPII ze szczególnym uwzględnieniem tego na Wawelu i dodatkowo większość nowych kościołów według pomysłu i gustu ksiedza proboszcza i miejscowego komitetu parafialnego.
Pięknie witam.Cała brzydota w tym kraju to rzecz wtórna działań rządów prawicowo-kościelno-policyjnych.Dlatego ludzie też tworzą brzydotę dookoła siebie.Wybraliśmy sami brzydkiego prezydenta, mamy brzydki rząd, który wybraliśmy,mamy brzydki kościół i brzydką policję.W większości brzydko się do siebie odnosimy.To może być piękny koniec marzeń o demokracji i pięknym kraju.
zgłoś do usunięcia
Osobiście nie widzę nic brzydkiego w kostce bauma oraz w sidingu, to jest przecież narzędzie do tworzenia jakichś szerszych kompozycji i tylko od ogrania tych elementów zależy jak się będą prezentować. Dla mnie listę należałoby uzupełnić o absolutnie obrzydliwy architektonicznie gmach polskiego parlamentu, który jest niejako symbolem tej ogólnonarodowej brzydoty, oraz o stragany w przejściach podziemnych (okolice Dworca Centralnego w W-wie są tu archetypem).
Zgadzam się, mieszkam koło takiego jednego, co wygląda jak olbrzymie schronisko PTTK :(
zgłoś do usunięcia
ale nie tylko, niestety takie zwykle pospolite chamstwo, jest tez jakas dzika brutalnosc zupelnie nie chamskich osob, co jest jeszcze bardziej szokujace i zaskakujace, frustracja ? brak poczucia bezpieczenstwa ? ludzie sie nawzajem przygladaja spode lba i bez sympatii, bez usmiechu, trudne to do zaakceptowania
W dużej mierze zgadzam się z autorem rankingu.Polacy zwariowali od dobrobytu, dostępności wszystkiego. Domy z wieżyczkami, kolumnami, lwami przy podjazdach, tęczowymi dachami,oknami-okregami - apogeum kiczu znajduje się okolicach zgierza i w samym zgierzu, nie wspominając nawet o cygańskich pałacach przy wjeździe. Kocham tu mieszkać ale denerwuje mnie niedbalstwo ludzi. Gdy coś jest wspólne to nie trzeba tego szanować. Mamy tyle zieleni ale trawniki są niczym pole minowe - gdy zapytałam się koleżanki mieszkającej w śródmieściu Łodzi, czemu nie sprząta po swoim pupilu odpowiedziała, że i tak tego nikt nie robi i skąd niby ma wziąć torebki<facepalm>. Jest dużo rzeczy, które trzeba zmienić, a najważniejsze to chyba nastawienie ludzi. Tylko od razu trzeba zaczać od siebie
zgłoś do usunięcia
Proponuję: pojedźmy wszyscy - Polacy do pana Piotra Sarzynskiego, zobaczmy, jak się ubiera, jak wygląda jego dom, okolice jego domu, co je, jakie ma meble.... Po co? Żeby wiedzieć, jak się ubierać, jak mieszkać - słowem, żeby nie trafić do jego parszywej piętnastki. Bo pan Starzyński najlepiej wie, co jest piękne a co brzydkie. Dowiedzmy się, jakie powierzchnie dróg mają się nam podobać, jakie reklamy, jakie ozdoby naszych ogródków. Bo tylko pan Starzyński wie, , co jest piękne a co be! Jednym słowem ma nam się podobać to, co jemu się podoba, bo jak nie, to trafimy do jego parszywej piętnastki.
Podsumowując: proponuję jeszcze przedłużyć tę lisę do szesnastu - numer szesnasty - pan Starzynski!
Dolny Śląsk - bliskie okolice Wrocławia (ok. 15 km od centrum).
Działka prostokątna. Z pamięci 30 x 60 m. Chodziłoby mi o zmieszczenie dwóch domów nie w zabudowie szeregowej.
Jeśli chodzi o styl to jestem otwarty, byle nie pseudo dworek z bajki. Chętnie coś nowoczesnego bądź delikatnie nawiązującego do poniemieckiej zabudowy części wsi.
Byłbym bardzo wdzięczny gdybyś mógł mi powiedzieć ile coś takiego powinno kosztować (sam projekt oczywiście) tak "na oko".
Może po prostu jest dużo skinheadów :)
W końcu PIS ma te trzydzieści parę procent...
zgłoś do usunięcia
swój głos oddaję na blaszane garaże - rdzewiejące, z łuszczącą się farbą. Kiedyś można było spotkać je wszędzie - na szczęście powoli znikają...
zgłoś do usunięcia
Uwazam. ze dobrze ze taki pan Starzynski jest i zadaje pytania. Oprocz wymienionej pietnastki dodalabym takze nadmiar koloru - wszystko jest "upstrzone" na zielono, niebiesko czy morelowo. Warszawa, zamiast eleganckiego bezu lub golebiej szarosci (Paryz) udaje teraz Podlasie lub niebieskie domy na Syberii. Ludzie uwazaja, ze szary jest be, a nieprawda, to bardzo elegancki kolor szczegolnie w polaczeniu z bielem, bezem, burgundem czy b. ciemna zielenia. Miasto musi miec swoj niezapomniany koloryt. Polska to nie Italia gdzie jest duzo slonca i mocne kolory wygladaja swietnie. Jadac z Lublina do Warszawy zauwazylam cos eleganckiego, skromnego przez okno, szaro-biale kafelki (mniej wiecej). Wyjrzalam i zdebialam - to byl fragment Dworca Wschodniego! Wsrod tej calej pstrokacizny ten fragment dworca wygladal nowoczesnie i zachodnio! To byl dla mnie szok.
Przewartosciowalam oc ene estetyki za komuny, ludzie probowali ale nie mieli szans. Teraz maja szanse a nie probuja. W Polsce tez okropne jest zachowanie ludzi, a szczegolnie mezczyzn. KLNA, maja zle miny, czlowiek sie ich boi.
Nalezy przeprowadzic jakas akcje uswiadamiajaca.
zgłoś do usunięcia
Brzydota w Polsce, FACECI.. ci grubasy z brzuchem jakby byli juz dziewiatym miesiacu , w czasie w wielkich upalow chodza na pol nago obnazajac swe piekne cielsko. Zeby bola jak na nich sie patrzy.
zgłoś do usunięcia
To wszystko znam pod pojeciem: "szok kultury". Najbardziej jednak drazni mnie w Polsce fakt, ze wielu Polakow chce dyskutowac na tematy o ktorych nie maja zadnego pojecia. Jedyna ich wiedza jest tzw. "polwiedza". T to chyba jest powodem, ze czesto sie kluca i sa bardzo ordynerni.
zgłoś do usunięcia
głosuję na obskurne kamienice które lata swojej świetności mają już dawno za sobą. wszyscy zachwycają się krakowskim rynkiem ale wystarczy wyjść poza płytę główną i dookoła jest mnóstwo odrapanych, popisanych ścian kamienic, które proszą się o gruntowną renowację, a zamiast tego są tylko oszpecane dodatkowo zielonymi siatami, które mają chronić przechodniów przed odpadającymi elementami elewacji. nigdzie w zachodniej europie nie zauważyłam podobnych praktyk. jesli krakowianom wydaje się że mieszkają w piękny mieście, powinni odwiedzić miasta Barcelonę, Paryż czy choćby Wiedeń... podobnie naszej szarej brudnej kochanej Warszawie wiele brakuje do bycia stolicą europejską
zgłoś do usunięcia
a gdyby tak sie wybrac do Pana ? kiedy mozna wpasc i o ktorej ?
zgłoś do usunięcia
Miałem ostatnio okazję pokazać Polskę mojemu chłopakowi, który jest Irlandczykiem. Nie ma to jak spytać zwykłego turystę co się nie podoba, a właściwie, to nie było trzeba pytać, bo sam powie.
Przede wszystkim tandetne reklamy zaśmiecające ulice. Mieszkamy w UK, tutaj, podobnie jak w Irlandii, nie ma w miastach billboardów, a jeśli są to np. w metrze czy na stacjach kolejowych. Chyba największe reklamy można zobaczyć tylko na szybach przystanków autobusowych. Każdy sklep ma swój szyld, ale nie jest to 10 szyldów w pstrokatych barwach.
Druga sprawą jest masowe używanie betonowej kostki - równie dobrze centra miast i stare rynki można wybetonować - efekt taki sam, tylko było by taniej.
Obleśne malowanie elewacji bloków w kolorach beżowo-pomarańczowo-mdłych zazwyczaj w paski. Kiedyś budynki, np. w latach 20 i 30 malowano np. na kolor ciemnozielony lub ciemnobrązowy - teraz ma być kolorowo jak w wesołym miasteczku.
Psie g.... na ulicach - takie akurat można zaobserwować w Irlandii, ale w UK płaci się 1000 (słownie: tysiąc) funtów kary za nieposprzątanie po swoim psie.
Można by długo wymieniać...
Aby nie być tak negatywnie nastawionym, dodam, że zwykłemu turyście z zachodu niektóre rzeczy się podobały: organizacja komunikacji miejskiej (to w Poznaniu), liczne śmietniki - na każdym skrzyżowaniu i przystanku (tych brakuje na Wyspach), oznaczone przejścia dla pieszych na każdym skrzyżowaniu (tych też na Wyspach brakuje) oraz... równe chodniki (w Anglii można sobie na nich nogi połamać) i... lasy (mój chłopak był drugi raz w życiu w prawdziwym lesie (wcześniej tylko raz w Szwecji).
zgłoś do usunięcia
Akurat co do cmentarzy się nie zgodzę, bo są stokrotnie "żywsze" (jakkolwiek to by nie brzmiało) niż na zachodzie, gdzie ani zniczy ani kwiatów. Jeśli zaprosicie kogoś z zagranicy do siebie, to polecam wycieczkę na cmentarz - zobaczycie zdziwienie i zauroczenie na twarzy gościa. :)
zgłoś do usunięcia
Niestety brzydkie są również wnętrza w naszej przestrzeni publicznej np.:
- reprezentacyjne sale i korytarze polskich ministerstw, Sejmu, urzędów centralnych - marmury i kandelabry z epoki średniego Gierka, sprane dywany w nieokreślonym kolorze, niedopasowane estetycznie przepierzenia, bramki i podobne półśrodki architektoniczne wznoszone przez dyrektorów gospodarczych, windy osobowe przypominające towarowe, za to na ścianie jakiś landszafcik, pseudo-Fałat czy inny Piłsudski na chabecie, wszystko doprawione apetyczną wonią krupniku z ministerialnej stołówki
- wnętrza Teatru Narodowego - tuż po odsłonięciu po odbudowie (z pożaru w latach 80-tych) określono nowy wystój jako „willę bogatych Cyganów”, obecnie stylistyka ta bardziej kojarzy się z powiatową przychodnią zdrowia,
- przychodnie zdrowia i szpitale właśnie - nie ma co mówić iż w służbie zdrowia „są ważniejsze sprawy” - jakoś tak się składa, że estetyka i jakość usług idą w parze, postęp w obu dziedzinach musi być równoległy.
Żeby nie być całkiem negatywnym: są wyjątki. Świetna wnętrzarsko jest np. siedziba Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, instytucji publicznej związanej z giełdą - Polityko, wybierzcie się tam z fotografem, żeby pokazać, że można...
zgłoś do usunięcia
"zasłane psimi kupami"
nie da sie ukłyc, ze to bałdzo brzydkie :>
zgłoś do usunięcia
znam wiele cmentarzy...od japonii do nowego orleanu...dla mnie cmentarz jest odbiciem spoleczenstwa...nie chodzi mi o kwiaty i zniche lecz o nagrobki...pomniki...na niejednym polskim-wiejskim cmentarzu wygrzebywalam ze smitnika stare krzyze i przepiekne-naiwne-figurki porcelanowe...zwietrzale figry jezusa...nagrobki zostaly "zmodernizowane"...zastapione ochydnymi plytami z lastryko...na cmetarzach nie ma nic indywidalnego...stare cmentarze "umarly"..."przezylo" niewiele nad ktorymi ma patronat konserwator zabytkow...
Psie kupy nie swiadcza o brzydocie, tylko o zlej pracy sluzb sprztajacych i niecheci ludzi do sprztania po pupilach.
Ale ostatnio natknelam sie na cos naprawde szkaradnego : serie zdjec z wystroju wnetrz Palacu Prezydenckiego. One sa naprawde brzydkie, choc z zadeciem. Odnioslam wrazenie, ze do dekoracji zaporoszono jakiegos "wnetrzarza" prowincjonalnych hoteli z lat osiemdziesiatych. I on/ona tak sobie wyobrazil(a) miejsca "reorezentacyjne". Brzydkie meble (choc antyczne), brzydkie obicia na nich, brzydkie przestarzale zaslony na oknach, ponure obrazy, - wszystko, wszystko w tych wnetrzach swiadczy, ze jest to siedziba niekochana, smetna, zmeczona i co gorsza nie dostosowana do swej funkcji.
Pamietam, ze podobne wrazenia mialam zwiedzajac po raz pierwszy 20 lat temu Zamek Krolewski w Warszawie. Szczegolnie uderzyly mnie brzydkie obicia meblowe w syntetycznych kolorach, zupelnie ahistorycznych. Mam nadzieje, ze sie to zmienilo.
Male sprostowanie w uk w miastach sa bilboardy. Mieszkam w centrum Londynu i mam 3 5 min od mieszkania, z czego jeden ruchomy. Takze przy wylotach na autostrady, duzych rondach etc. sa bilboardy. Fakt, ze nie ma ich az tyle co u nas w pl ale jednak sa.
Brak nam wrażliwości na naturę. Widzę jak w miastach i na wsiach bezmyślnie wycina się drzewa. Argumentując potrzebami inwestycyjnymi, lepszą estetyką, bezpieczeństwem czy innym absurdem. Betonowanie miast i wsi chodnikami to zbrodnia. Można je chociaż urozmaicić. Ostatnimi czasy brakuje mi przestrzeni publicznej. Parków i zieleni jest za mało. W dodatku wiele z nich jest zaniedbanych. Setki osiedli buduje się, bez zabezpieczenia sfery przyrody. Te nowe, lepsze, zielone tarasy przypominają raczej upgrade gierkowskich osiedli. Różnicą jest tylko cena. A gdzie estetyka? Czy my w ogóle mamy gust? Wypadałoby go mieć płacąc za coś kilkaset tysięcy złotych.
zgłoś do usunięcia
Mania samodzielnej zabudowy balkonów. Ludzie chcą udowodnić, że mieszkają w slumsach! Widziałem bloki, które po odnowieniu elewacji - aż trudno uwierzyć - zaczęły wyglądać bardzo przyzwoicie. I nagle bach! Jedna, potem następna zabudowa balkonu. Ktoś stawia sobie to coś na balkonie i zapewne dumny jest ogromnie. Z siebie i szopy na balkonie. Jedna szopa w budynku wystarczy na zepsucie elewacji budynku.
Teraz już w aktach notarialnych w nowych budynkach są obostrzenia - albo wszyscy zabudowujemy i przez fachowców albo nikt.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz